Filmy z Val di Sole

Val di Sole to region położony we włoskich Dolomitach. Mieliśmy okazję spędzić tam 10 dni śmigając na desi. Pierwszy raz w życiu jeździłem w tak wspaniałym miejscu - dotychczas zadowalałem się polskimi i słowackimi górkami. 150 KM tras i ponad setka wyciągów robi wrażenie. Do tego ekipa 16 osób z którymi szaleliśmy w górach spowodowała, że wypad zaliczam do mega udanych.

Pobyt w Dolinie Słońca (to właśnie znaczy Val di Sole) jeszcze bardziej rozpalił moją zajawkę do snowboardu. Kolejny sezon zimowy planujemy rozpocząć we francuskich Alpach.

Zapraszam do obejrzenia dwóch filmów z wyjazdu.

W pierwszym filmie starałem się pokazać kadry, które równie dobrze mogły by być statycznym zdjęciem. Są jednak filmem dzięki czemu zyskały więcej życia. Od 2giej minuty zaczyna się bardziej pamiątkowy fragment filmu.

Drugi film jest bardziej pojechany. Powstał z ujęć nakręconych w czasie podróży z Val di Sole do Trento. Jak widać dostaliśmy lekkiej głupawki wzbudzając zainteresowanie jadących pociągiem Włochów.

Kilka kwestii technicznych

Wszystko skręcone Canonem 5D mark II z obiektywami: Canon 24-105 L oraz Sigma 12-24. W plecaku znalazł się jeszcze ZFinder, Statyw Pro Silk 340 DX oraz filtry polaryzacyjne. Całość złożona w Final Cut Pro na MacBook Pro 17″. Gradacja kolorów przy pomocy Magic Bullet Looks.

Bardzo brakowało mi Glidetracka, jednak trudno było by jeździć na desce z metrową szyną. Po powrocie zamówiłem w Igusie lekką, półmetrową szynę właśnie na takie wyjazdy. Już w sobotę wyjeżdżam do Maroko więc będę miał okazje przetestować ja w boju.

W wielu sytuacjach filmowałem na czułości z zakresu 400-800 ISO. W postprodukcji okazało się, że to błąd. Po gradacji kolorów i podniesieniu kontrastu w statycznych kadrach większe obszary jednego koloru (niebo, ściana, etc) żyją własnym życiem. Po prostu szum na każdej klatce pojawia się w innym miejscu przez co jest mocno widoczny (bo ruchomy). Przy produkcji drugiego filmu znalazłem rozwiązanie problemu dzięki filtrowi Smart Noise Reduction z pakietu bezpłatnych pluginów Too Much Too Soon. Naprawdę bardzo mocny pakiet przydatnych filtrów - polecam.

Poniżej kilka stopklatek prezentujących film przed i po nałożeniu efektów.

Podobne wpisy

7 komentarzy do wpisu “Filmy z Val di Sole”

  1. Paco napisał(a):
    30 Kwiecień 2010 o 23:38

    Jazde na snowboardzie robiłeś steadycamem? Ładne, gładkie ujęcia Ci wyszły.
    Z gradingiem - MB jest fajny, ale trzeba go używać z pomysłem - gotowe presety są fajne, ale bardzo wyświechtane. Wszyscy teraz tego używają, trochę bezrefleksyjnie, bo chcą być jak Phillip Bloom ;)

  2. Paco napisał(a):
    30 Kwiecień 2010 o 23:41

    A co do czułości, nie wiem czy trafiłeś na ten wątek, ale generalnie sprawdzone jest, że na 5D najlepiej spisują się czułości będące wielokrotnością 160/320/640 itd… Dają mniej szumu, bo są, za przeproszeniem, “natywne”. Paradoksalnie 1250 da Ci mniej szumu niż 800! 800 Jest robiona z 640 przez podbiocie gaina ale już w poście. Więc szumi bardziej.

  3. Krzysztof napisał(a):
    1 Maj 2010 o 00:10

    Jazda na snowboardzie była kręcona z Merlinem, ale to cholernie trudna sprawa ogarniać szybką jazdę i panować nad steadicamem. Przy okazji zaliczyliśmy kilka gleb.

    W MB nie korzystam z presetów. Przymierzam się też do Coloristy i Apple Color - te narzędzia dają inny efekt niż Magic Bullet, który jest faktycznie dość charakterystyczny.

    Z tym ISO to nie wiedziałem - dzięki za info - przyda się bardzo.

  4. Paco napisał(a):
    1 Maj 2010 o 01:00

    Domyślam się, ze było wesoło. Uważaj, żebyś nie rozwalił sobie piątaka, jak zrobili to na skuterowych eskapadach chłopaki z Fantasty Interactive (na kontain.com jest na ten temat film i info) Ja czekam na flycama z kamizelką - zobaczymy jak się spisze (Snowboardem nie jeżdże).

    Apple Color jest super, tylko trzeba przeżyć średniowieczny interfejs użytkownika. MB jest OK do szybkiej roboty i daje bardzo dużo możliwości. Nawet sobie zainstalowałem wtyczkę MBL do PS.

  5. Piter napisał(a):
    5 Maj 2010 o 13:31

    Filmy bardzo fajne, zwłaszcza że udało ci dobrać fajną muzykę.
    Interesuje mnie ten efekt pokazu zdjęć z pierwszego filmu. To jakiś gotowy efekt (z jakiego programu?)?

  6. Krzysztof napisał(a):
    10 Maj 2010 o 09:01

    Slideshow na końcu to dzieło programu Apple Aperture (funkcja eksportu slideshow do filmu).

  7. Krzysztof napisał(a):
    12 Maj 2010 o 09:38

    Doszedłem do tego, że problemy z szumem (przykładowo na niebie) nie biorą się z wyższego ISO. Wynika to z faktu, że kolory na niebie są z gradientem a to oznacza, że potrzebna jest duża ilość kolorów aby zarejestrować przejście z jasnego do ciemnego niebieskiego. Kodek H.264 (i każdy inny destruktywny kodek) nie posiada wystarczającego zakresu kolorów aby zarejestrować tego typu gradient, więc próbuje grupować kolory w segmenty. Wychodzi to jak wychodzi, czyli słabo, ale nie da się na to nic poradzić.

Zostaw jakiś komentarz po sobie ;)