Filtry - obowiązkowe wyposażenie każdego filmowca HDSLR

Podczas filmowania filtry odgrywają o wiele ważniejszą rolę niż w przypadku fotografii. Szczególnie istotne są dwa rodzaje filtrów: filtr szary (ND  - Neutral Density) oraz filtr połówkowy szary (Graduated ND). Od kiedy zacząłem z nich korzystać nie wyobrażam sobie filmowania bez nich.

filtry, filters, filtr, nd, fader nd, neutral density, połówkowy, szary

Filtry Szare (ND - Neutral Density)

Co jest przewagą lustrzanek nad kamerami filmowymi ze średniej półki cenowej? Piękny obraz z plastyczną głębią ostrości. To właśnie z powodu tego obrazu wykorzystuje się lustrzanki do filmowania, przymykając oko na jej daleką od doskonałości ergonomię.

Jeśli zależy nam na ładnym obrazie musimy trzymać migawkę cały czas na wartości 1/50 s (jeśli filmujemy z szybkością 24 kl/s). Generalna zasada brzmi, że czas migawki powinien być mniej więcej dwukrtonością ilości klatek na sekundę. Chodzi o to, aby uzyskać tak zwany „film look“, czyli obraz podobny do tego jaki dają hollywoodzkie kamery na taśmę filmową. W przeciwieństwie do zdjęć nie możemy więc zmieniać wartości migawki w czasie filmowania.

Jeśli jednak filmujemy w słoneczny dzień trzymając migawkę cały czas na poziomie 1/50 sekundy musimy zamknąć przysłonę do wartości rzędu f18 lub wyżej, a co za tym idzie tracimy efekt głębi ostrości. Zakładając filtr ND ograniczamy ilość światła wpadającego do obiektywu.  Możemy ponownie otworzyć przysłonę do poziomu f5 i cieszyć się obrazem z płytką głębią ostrości.

Na rynku dostępne są 3 rodzaje filtrów ND:

  • okrągłe
  • okrągłe ze zmienną wartością zatrzymywanego światła
  • prostokątne

Okrągłe, wkręcane na obiektyw


Filtr ND ogranicza ilość wpadającego światła

To dość drogie i do tego nieporęczne rozwiązanie. Dla każdej średnicy obiektywu trzeba bowiem kupić kilka filtrów zatrzymujących inną ilość światłą. Istnieją co prawda konwertery pozwalające zamocować większy filtr na mniejszym obiektywie, ale cena samych filtrów i tak jest wysoka. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem okazują się filtry…

Okrągłe, wkręcane na obiektyw ze zmienną wartością zatrzymywanej ilości światłą (Fader ND)


Filtr Fader ND firmy Light Craft Workshop

Bardzo dobrze spisują się filtry firmy Light Craft Workshop. Pozwalają one na płynną redukcję ilości wpadającego światłą aż do 8 przysłon. W zależności od średnicy filtra kosztują one w Polsce od 260 do 700 zł.

Filtry te są bardzo wygodne w użyciu. Po prostu ustawiamy przysłonę na rządaną wartość i obracamy filtr do poziomu kiedy światłomierz aparatu ustawi się na środku skali. W przypadku filtrów o stałej wartości zatrzymywania światła nie dość, że jest dużo zabawy ze zmianą filtrów to ciężko jednoznacznie stwierdzić jak mocny filtr jest potrzebny. Dodatkowym atutem przemawiającym za filtrami ze zmienną wartością jest cena. Są one po prostu tańsze niż zestaw powiedzmy 4 filtrów ND o stałej wartości pochłaniania światła.

Filtry Fader ND mają także swoje wady. Połączenie ich z innymi elementami wkręcanymi na obiektyw (filtry polaryzacyjne, mate boxy czy holdery do filtrów prostokątnych) jest tak niewygodne, że w praktyce całkowicie bezużyteczne. Po prostu nie da się obracać filtrem ND zachowując w odpowiedniej pozycji drugi, równiez obracany element.

Kolejnym minusem może być słabsza jakość optyki w stosunku do zwykłych filtrów ND. Vincent Laforet uwarza optykę za świętość (do tego stopnia, że nie używa w ogóle filtrów UV) i nieufnym okiem patrzy na filtry Fader ND. Ja aż takim purystą optycznym nie jestem i w moich zastosowaniach filtr ten sprawdza się dobrze.

Prostokątne

Filtry te mocuje się w specjalnych holderach (możliwość instalacji 1-3 filtrów na raz) przykręcanych do obiektywu. O systemach filtrów prostokątnych piszę więcej w dalszej części artykułu.


Mocowanie filtru prostokątnego Cokin Z Pro

Filtry prostokatne można także mocować w tak zwanym matteboxie. To urządzenie oprócz trzymania filtrów pełni jeszcze jedną rolę - przeciwdziała powstaniu odblasków i flar. Najtańsze chińskie matteboxy można kupić za 150$. Te bardziej renomowanych firm jak Redrock czy Genus kosztują około 3000 zł.
Mattebox firmy RedRock Micro

Przewagą filtrów prostokątnych nad filtrami okrągłymi jest niewątpliwie szybkość instalacji - wystarczy włożyć je w slot. Jest też argument ekonomiczny - jeden filtr możemy wykorzystać przy obiektywach o różnej średnicy. Filtry wkręcane na obiektyw są dostosowane do konkrerntej średnicy (np 77 mm czy 82mm).

Średnica obiektywu

Minusem filtrów prostokątnych jest ich trwałość. Nie są one wykonane ze szkła jak filtry okrągłe, tylko z tworzyw sztucznych lub żywic, przez co są bardzo podatne na zarysowania.

Filtry połówkowe szare (Graduated ND)

Filtry połówkowe szare pełnią rolę podobną jak filtry ND, jednak ograniczają ilość światła wpadającą do obiektywu tylko na części swojej powierzchni. Dzięki temu przydają się wszędzie tam, gdzie mamy duże kontrasty w oświetleniu (przykładowo podczas filmowania krajobrazów na których występuje niebo).

Zdjęcie bez filtra połówkowego (po lewej) oraz z filtrem (po prawej)

Dzięki możliwości wykonywania zdjęć w RAWach filtry połówkowe nie są w fotografii aż tak niezbędne. Można bowiem zawsze „wyciągnąć“ utracone szczegóły nieba w postprodukcji. W przypadku filmu nie mamy takiej możliwości więc bez użycia filtru połówkowgo możemy zapomnieć o udanych ujęciach krajobrazu.

Filtry połówkowe dostępne są jako okrągłe – wkręcane na obiektyw jak i prostokątne. Używania tych pierwszych nie polecam. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup holdera lub matteboxa i umieszczanie w nich filtrów. Takie rozwiązanie jest tańsze i wygodniejsze. Do tego mamy większą kontrolę nad położeniem filtra.

Filtry połówkowe występują w kilku wersjach, ale najpopularniejsze są dwie: z łagodnym przejciem (soft) oraz twardym (hard). Zdecydowanie częściej przydatne okazują się te z łagodnym przejściem

Jeśli chodzi o wartość zatrzymywanego światła, to polecam zakup zestawu 3 filtrów o wartościach zatrzymywania światła 0.6, 0.9 i 1.2 z łagodnym przejściem.

Systemy filtrów prostokątnych

Na rynku jest kilka firm produkujących systemy filtrów. Różnią się one przede wszystkim jakością samych filtrów, oraz ceną.

Wszystkie systemy działają jednak podobnie. Do instalacji właściwego filtra potrzebny jest holder. Holder natomiast mocujemy na obiektywie przy pomocy adaptera (lub innaczej ringa). Adapter to po prostu metalowa obręcz wkręcana na obiektyw, do której przymocowuje się holder. Wielkość adaptera dostosowana jest do średnicy obiektywu. Przykładowo jeśli mamy 3 obiektywy o różnej średnicy, powiedzmy 56, 77 i 82 mm to musimy zakupić 3 adaptery i jeden holder.

Schemat systemu filtrów Cokin. Od lewej: 1 - na obiektywie mocujemy adapter 2 - na adapter mocujemy holder 3 - w holder wkładamy filtry.

Niektóre systemy (Cookin i Lee na pewno) pozwalają także zamontować w holderze filtr okrągły, obracany (na przykład gradual ND albo polaryzacyjny). Służy do tego specjalne mocowanie.

Mocownie filtra okrągłego w systemie Lee

Szerokość filtrów w opisywanych systemach jest uniwersalna - 100 mm - dzięki czemu możemy kupować filtry oraz holdery od różnych producentów. Wyjątkiem jest tutaj system Cokin P posiadający węższe filtry.

Poniżej znajduje się krótki opis kilku systemów w kolejności od najgorszego optycznie rozwiązania (ale najtańsego) do najdroższego.

Cokin P

Najtańsze filtry z akceptowalną jakością optyki to te oferowane przez francuską firmę Cokin z serii P.

Filtry do tego systemu mają szerokość 84 mm - to zbyt mało do pełnej klatki. Na Canonie 5D powodują winietowanie przy ogniskowej poniżej 28 mm. Holder posiada złącze na 3 filtry. Odcięcie 2 slotów ponoć częściowo rozwiązuje problem winietowania.

System ten jest dobry na początek do nauki i zrozumienia zasady działania filtrów.

Przykładowe ceny (na podstawie Photo4b.pl):

  • filtr połówkowy szary - około 69 zł
  • adapter - 25 zł
  • holder - 44 zł

Przypomnę jeszcze, że filtry tego systemu są mniejsze niż w pozostałych systemach. Dlatego decydując się na to rozwiązanie musimy kupić dedykowane do systemu Cokin P filtry o szerokości 84 mm (produkuje je także firma Hitech).

Cokin Z Pro

Dość popularne w Polsce filtry. Jakość optyki na zadowalającym poziomie. Filtry te posiadają standardową szerokość 100 mm co pozwala je wykorzystać do profesjonalnych zastosowań.

Przykładowe ceny (na podstawie Photo4b.pl):

  • filtr połówkowy szary - około 199 zł
  • adapter - 99 zł
  • holder - 199 zł

Więcej o systemie Cookin można przeczytać na Cyberphoto.

Hiteh

Tańsze niż Lee, a optycznie również na bardzo wysokim poziomie. Ekonomicznym rozwiązaniem jest zakup holdera Cookin Z Pro oraz filtrów HiTech.

Przykładowe Ceny (na podstawie Photo4b.pl)

  • filtr połówkowy szary - około 219 zł

Lee

Brytyjskie filtry Lee uchodzą za najlepsze optycznie, są również najdroższe. Osobiście używam unikalnego mocowania z oferty tej firmy „Wide Angle Lens Hood” - urządzenia na kształt matte boxa.

Wide Angle Lens Hood zwane po polsku kompendium

Pozwala on na zamontowanie 1 lub 2 filtrów (w zależności od wersji) oraz posiada rozkładaną, elastyczną osłonę słoneczną. Co szczególnie ważne podczas podróży - jest lekki a po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. No i nie winietuje nawet przy obiektywie 16 mm (pełna klatka).
Z uwagi na cenę z holderem Lee używam filtrów HiTech :)

Przykładowe ceny:

  • filtr połówkowy szary - 56 funtów

W Polsce trudno dostać akcesoria firmy Lee. W ciągłej sprzedaży ma je jedynie firma Raysfoto, jednak nalicza sobie horendalne marże. Te same produkty można kupić w jednym z brytyjskich sklepów nawet o połowę taniej. Nie musimy płacić cła, możemy poprosić o fakturę, więc… nie warto przepłacać.

Mały, ale ważny dodatek

Bez względu na to której firmy filtry kupisz warto zaopatrzyć się w mały dodatek - futerał na filtry. Jak już wspomniałem są one bardzo podatne na zarysowania dlatego szczególnie ostrożnie należy się z nimi obchodzić. W przeciwnym wypadku szybko się porysują.

Etui na filtry

Podobne wpisy

14 komentarzy do wpisu “Filtry - obowiązkowe wyposażenie każdego filmowca HDSLR”

  1. Michal napisał(a):
    27 Lipiec 2010 o 22:08

    Dziekuje za artykul. Informacje, w szczegolnosci dla osob ktore zaczynaja (jak ja) wręcz bezcenne.

  2. Radek napisał(a):
    23 Sierpień 2010 o 09:56

    dobry artykuł, też polecam korzystanie z filtrów, ja osobiście posiadam po dwa filtry N4 i N8 dla dwóch średnic obiektywów i jest to rozwiązanie spokojnie wystarczające.

  3. Artur napisał(a):
    24 Sierpień 2010 o 10:09

    Do tej pory kręciłem różnymi kamerami. Od niedawna mam Canona 550D i będę próbował kręcić filmy za jego pomocą. Jeżeli inne artykuły są na tym samym poziomie to zostanę stałym czytelnikiem.

    Życzę powodzenia

  4. Karol napisał(a):
    24 Wrzesień 2010 o 16:26

    “Jeśli zależy nam na ładnym obrazie musimy trzymać migawkę cały czas na wartości 1/50 s (jeśli filmujemy z szybkością 24 kl/s) ”

    W moim 550d podczas nagrywania filmu można wybrać “czas naświetlania” a jego wartość można wyselekcjonować w zakresie od 30 do 4000, na jaką wartość ustawić podczas nagrywania 24kl/s aby uzyskać “film look” ?

  5. Krzysztof napisał(a):
    25 Wrzesień 2010 o 07:31

    Gdybyś zadał sobie trud przeczytania instrukcji do aparatu wiedziałbyś, że musisz ustawić aparat na 50. To są totalne podstawy.

  6. Sebastian napisał(a):
    5 Październik 2010 o 22:35

    Wprawdzie nie nagrywam lustrzanką (kamerą Panasonic), ale są to bardzo ciekawe informacje i chętnie to wdrożę w moich pracach.

  7. Stanislaw_ napisał(a):
    16 Październik 2010 o 14:10

    Witam!

    Mam lamerskie pytanie odnosnie mocowania tego kompendium firmy Lee, jak mocujesz to na obiektyw?

    Wydaje mi sie ze powinien byc jakis holder ktory mocuje sie do obiektywu a dopiero do niego to urzadzenie? Jednak chcialbym sie upewnic przed zakupem.

    Z gory dziekuje za odpowiedz.

  8. Krzysztof napisał(a):
    17 Październik 2010 o 23:55

    Stanislaw, powtórzę to samo co napisałem we wpisie.

    Kompendium mocujemy na obiektywie przy pomocy adaptera (lub innaczej ringa). Adapter to po prostu metalowa obręcz wkręcana na obiektyw, do której przymocowuje się kompendium. Wielkość adaptera dostosowana jest do średnicy obiektywu. Przykładowo jeśli mamy 3 obiektywy o różnej średnicy, powiedzmy 56, 77 i 82 mm to musimy zakupić 3 adaptery.

  9. Stanislaw_ napisał(a):
    18 Październik 2010 o 12:02

    Dziekuje za odpowiedz Pani Krzystofie.

    Troszke “dalem ciala” z zakupem obiektywu 24mm firmy Samyang (z obiektywu jestem zadowolony) jednak nie daje on mozliwosci wkrecenia jakiegokolwiek adaptera.

    Czy jest moze jakis sposob aby zamocowac filtr ND polowkowy do takich obiektywow?

    Z gory dziekuje za odpowiedz.

  10. Krzysztof napisał(a):
    18 Październik 2010 o 14:03

    Uuuu - obiektywy Samyang nie mają gwintów na filtry? To bardzo dziwna sprawa.

    Innym sposobem montażu filtrów jest kupno matteboxa i szyn do których uw matteboxx się montuje. Dobry mattebox to wydatek rzędu 3000 zł. Na rynku znajdziesz też tańsze rozwiązania w granicach 1000 zł.

    Więcej na temat matteboxów znajdziesz w tych wątkach:
    http://videodslr.pl/matte-box-dobry-i-w-rozsadnej-cenie-t333.html
    http://videodslr.pl/mattebox-najtansza-opcja-t204.html

  11. Stanislaw_ napisał(a):
    19 Październik 2010 o 00:42

    Na co drugim listku w tzw. tulipanie jest gwint, niemniej wydaje mi sie ,ze obojetnie co by tam nie przykrecil to bedzie widac - jak tylko przyloze tyci, tyci pacla poza tulipan w kierunku szkla to odrazu go widac.

    W tkim razie pozostanie dokupic jakis sensowny matebox - powinien przydac sie w przyszlosci.

    Serdecznie dziekuje za odpowiedz

    Pozdrawiam Stanislaw_

  12. MMM napisał(a):
    13 Listopad 2010 o 20:54

    Mam pytanie czy zestaw mocowania filtrow COKIN P winietuje w przypadku CANON 7D z obiektywem 17-40mm ? (z 10-20mm pewnie winietuje?) , bo w tekscie jest mowa o pelnoklatkowym 5D ???

  13. VLF napisał(a):
    28 Marzec 2011 o 04:36

    Przy uzywaniu wiekszasci filtrow mattebox jest KONIECZNY.
    Nawet LEE powoduja zamglenie obrazu gdy filuje sie w strone, lub okolo 45stopni do slonca.

    Osobiscie sam zrobilem mattebox z czarnego plastiku zamontowany jest na uchwycie Cokin Z. Do tego musialem dodac 25cm french flag bo nadal mialem przenikanie swiatla.

    Szyny zrobilem za 150PLN w czasi ostatniego pobytu w Polsce.
    Laserowo cieta aluminum i rurki z Castoramy (tylko oni maja 15mm, inne sklepy 14 lub 16). Obrobka przez Slusarza, srubki calowe z “Viking” w Krakowie.
    Nie probuje sie przechwalac ale prwdziwe mattboxy i szyny sa BARDZO drogie (dla amatorow).

  14. Zmienny szary filtr | Film Cyfrowy napisał(a):
    13 Maj 2011 o 23:09

    [...] używać stałych filtrów szarych lub np. typu Cokin. Więcej o filtrach znajdziecie na stronie inspiredbylife.  Ja nie bawię się w pojedyncze filtry, bo w pracy dokumentalnej nie ma czasu na ich zmienianie. [...]

Zostaw jakiś komentarz po sobie ;)